Tak wiele osób cierpi w milczeniu z powodu uzależnienia od narkotyków lub alkoholu. Być może byłeś jednym z nich. Znasz ból i wewnętrzny konflikt, który towarzyszy uzależnieniu.

Najlepszym sposobem, aby uzyskać pomoc dla osób uzależnionych jest destygmatyzacja choroby. Muszą oni wiedzieć, że to nie jest ich wina, że jest nadzieja - i muszą usłyszeć to od ludzi, którzy przez to przeszli.

Wyzdrowienie może być osobistym, prywatnym procesem. Ale jest tak wiele siły w dzieleniu się swoją historią, dla siebie i dla innych.

Pytanie brzmi: od czego zacząć?

Zastanów się, dlaczego

Zadaj sobie pytanie: Dlaczego chcę się podzielić swoją historią?

Czy chcesz pomóc innym zobaczyć, że jest nadzieja? Czy chcesz dać ludziom do zrozumienia, że nie muszą sięgnąć dna, zanim przyjmą pomoc? Czy masz nadzieję wyleczyć się z własnych ran?

Niezależnie od powodu, możesz spróbować najpierw to napisać, zrobić sobie przerwę i spojrzeć na to świeżym okiem. Może przekaż ją komuś innemu na odwyku lub bliskiej osobie.

Pamiętaj: Twoja historia nie musi po prostu opowiadać o czasie, kiedy byłeś w aktywnym uzależnieniu. Może raczej koncentrować się na tym, jak udało ci się pokonać wszelkie przeszkody i pozornie beznadziejne sytuacje. Upewnij się tylko, że jest ona zgodna z przesłaniem, które jest dla ciebie ważne. Nie bój się dzielić swoimi emocjami związanymi z Twoimi doświadczeniami.

"Ktoś, kto dla mnie pracuje, wykazywał wszystkie oznaki uzależnienia. Po tym, jak opowiedział mi chwiejną historię o tym, że nie pojawił się w pracy, poszperałem trochę i odkryłem, że nie mówi mi prawdy. Kiedy poprosiłem o spotkanie z nim następnego dnia, powiedziałem mu, że właśnie osiągnąłem kamień milowy 500 dni i rozumiem jego sytuację" - mówi członek Stowarzyszenia Absolwentów, Randy. "Zamiast skupiać się wyłącznie na moim uzależnieniu, opowiedziałem mu o swojej trzeźwości i o tym, jak zmienił się cały mój świat. Był zdumiony, że mogę być na odwyku i zdobyć tak wysoką posadę. Poprosiłem go, żeby wymienił wszystkie korzyści płynące z pozostawania w aktywnym uzależnieniu. Nie potrafił wymienić żadnej. Wtedy poprosiłem go, aby pomyślał o korzyściach płynących z pozostania trzeźwym. Gdy wymienił korzyści, zabrałem go do domu, aby zebrał to, czego potrzebował i zawiozłem go na leczenie uzależnień. Z dumą mogę powiedzieć, że wręczyłem mu jego 30-dniowy żeton".

Jak zacząć

Czasami zachowanie prostoty jest najlepszym lekarstwem.

"Podszedłem do kogoś, o kim wiedziałem, że zmaga się z problemem i wykorzystałem moją osobistą wiedzę bez naruszania anonimowości. Kiedy nadal opierała się byciu szczerym, usiadłem z nią i po prostu powiedziałem: Rozumiem to. Byłam tam, gdzie ty jesteś. Jestem na odwyku" - mówi członkini Stowarzyszenia Absolwentów, Melissa. "To w końcu zwróciło jej uwagę. Nie mogła uwierzyć, jak daleko zaszłam i doceniła to, że naprawdę rozumiem jej sytuację. Czułam, że trzyma się mnie, jakbym była dla niej deską ratunku.

"Kiedy zapytała mnie, czy uważam, że naprawdę może pokonać nałóg, odpowiedziałam, że tak, wierzę w nią i będę ją wspierać. Dziś jest trzeźwa od 90 dni".

Pamiętaj tylko, że twoja historia powinna skupiać się na czymś więcej niż tylko na uzależnieniu. Chodzi również o twój powrót do zdrowia i rozwój. Więc chociaż masz tak wiele do przekazania, nie zapominaj, że celem jest danie do zrozumienia, że na końcu tunelu jest światełko i nie jest za późno, aby uzyskać pomoc.

Odpowiedz: Co się stało?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że było coś, co skłoniło cię do szukania leczenia i ostatecznie do wyzdrowienia.

Więc co się stało?

Co pobudziło twoją nagłą chęć szukania pomocy? Czy była to interwencja? Czy straciłeś coś cennego? Dla niektórych nie jest to wielkie wydarzenie - to po prostu otwierająca oczy świadomość, że czegoś brakuje.

"Po 18 latach chronicznych nawrotów i wewnętrznej wojny z samym sobą, nadszedł czas, by poczuć się komfortowo z tym, co niewygodne. Wiedziałem, czego potrzebuję - musiałem nacisnąć przycisk "reset". Nie chciałem mieć nic wspólnego z 12 krokami, ale i tak przystąpiłem do programu. Poszukiwałem duchowych prawd dotyczących mnie samego i zacząłem wkraczać w nową sferę. Zrozumiałem, że połączenie jest przeciwieństwem uzależnienia. Dzięki boskiemu wyczuciu czasu jesteśmy połączeni przez coś większego niż my sami" - mówi członek Stowarzyszenia Absolwentów, Marc. "Znalazłem to, czego mi brakowało".

Każda sytuacja, każda osoba, każde uzależnienie jest inne. Jeśli chodzi o dzielenie się swoją historią, kieruj się własnym osądem. Czasami wystarczy proste "Byłem tam, gdzie ty teraz jesteś. A teraz jestem wolny" wystarczy. Innym razem, więcej szczegółów jest lepszych - mocna historia o przezwyciężeniu pozornie niemożliwego może zmotywować każdego. Bez względu na to, jaką drogę wybierzesz, pamiętaj, że dzielenie się swoją historią powrotu do zdrowia może pomóc także tobie. Bardziej prawdopodobne jest, że skupisz się na swoim powrocie do zdrowia, kiedy przypomnisz sobie, co było prawdopodobnie najczarniejszymi dniami w twoim życiu.

Nie masz przyjaciela, który obecnie walczy z czynnym uzależnieniem? Twoja historia wciąż może coś zmienić.